Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  bałkany 2010 >>  luton


Bałkany 2010


Luton po raz drugi / the second time in Luton

uk
Wielka Brytania - Luton
22.09.2010
1 172 km

W Luton to moja druga już wizyta. Trochę mi żal, że nie ma czasu pojechać do miasta, ale wolę nie ryzykować, że na drugi lot się spóźnię.
Mam pięć godzin czekania, miejsc do siedzenia tu jak na lekarstwo, więc przysiadam na oknie, w miejscu, gdzie poprzednio spaliśmy, z widokiem na startujące samoloty :) Dopada mnie zmęczenie, więc na przemian przysypiam, gadam z Polką, która też czeka na samolot, a leci odwiedzić nowo narodzonego wnuczka, pstrykam fotki samolotom i nie tylko, piszę smsy. Niewygodnie tu jak cholera, ale bagażu w skrytce na te kilka godzin nie opłaca mi się zostawiać, wiec oddaję go dopiero do cheque-in. Pani odsyła mnie do oversized, z powodu pasków dyndających przy plecaku.
Wychodzę jeszcze na trochę na dwór, żeby odetchnąć świeżym powietrzem, gadam z Hindusem Faroukiem, który mieszka w Wiedniu, a tu przyjechał odwiedzić przyjaciół.

It's my second visit in Luton. I feel a bit sorry that there's no time to go to the city, but it's better not to risk being late for the second flight.
I have five ours of waiting, not many seats are here, so I take a seat at a window sill, where we have slept last time. I have a view over taking off airplanes :) I feel very sleepy so I doze off and talk to a Polish woman who is waiting for an airplane, too, she flies to visit her new grandson. I make photos of airplanes and write messages. It's not comfortable here at all, but it's uneconomical to leave the baggage in the deposit so I leave it at check-in when it's possible. The lady refers me to oversized because of the straps by my backpack.
I go out to breathe some fresh air, I talk with Hindu Farouk who lives in Vienna and came here to visit friends.