Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  bałkany 2010 >>  primorsko


Bałkany 2010


zabawa z falami / playing with waves

bg
Bułgaria - Primorsko
25.09.2010
3 595 km

Chciałam dotrzeć na Maslen Nos, ale zamiast tego wjeżdżamy do Primorsko. Zjazdu z głównej drogi nie było, a potem dowiedzieliśmy się, że tamta droga to nie na nasze auto - znów! Szkoda.
Zbyt ciepło i dziś nie jest, ale jak pisałam wcześniej, trzeba korzystać z morza póki się da, więc jedziemy na plażę. Pełno tu nowych hoteli, które też już wyglądają na wymarłe. Morze super, fale super, więc jest super ;) Udaje się trochę ponurkować :)

I wanted to get to Maslen Nos, but instead we drived to Primorsko. There wasn't any signpost, any turn. Later they told us that that road wasn't for our car - again! It's a pity.
It's not warm today either, but as I have written before, I must enjoy the sea as much as possible, so we drive to the beach. There are many new hotels, which look like dead now. The sea is great, the waves are great, so it's great ;) And I can dive a bit :)


Potem szukamy jeszcze jedzenia, czuję, że potrzebuję czegoś ciepłego. Udaje się znaleźć otwartą knajpkę. Kavarma kosztuje tu aż 8 leva, ale nic to, nie jest zła, choć żadna rewelacja. W międzyczasie robi się ciemno i czas najwyższy ruszać dalej. Niestety sklep z warzywami już zamknięty, a ja czuszek z sirene nadal nie mam dość ;)

Then we are looking for something to eat, I feel that I need something warm. We find an opened restaurant. Kavarma costs all of eight levs, but well, it's not bad. And nothing special actually. It's getting dark in the meantime so it's high time to cuntinue the way. Unfortunatellt the shop with vegetable is closed already and I still don't have enough of tchushkas with sirene ;)


Droga do Sinemorec nic a nic się nie zmieniła. Tak samo dziurawa, jak ją pamiętam. Jedziemy wybrzeżem, ciemno już, więc niewiele widać, w Achtopolu trochę błądzimy, bo oznaczenia są maleńkie i prawie niewidoczne ;) a zmęczenie daje znać o sobie.
W miasteczku szukamy tego samego hoteliku, w którym byliśmy poprzednio. Jest i jest otwarty :) Pani szuka naszego meldunku sprzed dwóch lat, chyba nawet mieliśmy ten sam pokój :) Tym razem za 25 leva. Później okazało się, że to już nie dwa, a trzy lata temu tu byliśmy. Jak ten czas zapieprza!
Zmęczenie i późna godzina powodują, że nawet ja nie mam już siły nigdzie wychodzić.

The road to Sinemorets hasn't changed at all. It's with as many holes as I remember. We drive near the coast but it's dark already so I cannot see much. We miss the road a little bit in Ahtopol, because the signposts are so small and almost not possible to be seen. And we're tired already.
In the town we're lookind for the same hotel we've been in before. It's there and it's opened :) The lady is looking for our registration from before two years, I guess we had even the same room :) This time it's for 25 levs. Then it turnes out that it wasn't two but three years ago when we were here. The time is running so fast!
I'm so tired and it's so late that even I don't feel like going anywhere today.