Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  bułgaria 2011 >>  kryn


Bułgaria 2011


noc w bungalowie / night at a bungalow

bg
Bułgaria - Kryn
4.09.2011
1 922 km

Przy Stara Zagora jakieś roboty drogowe – budowa drogi. W Kazanłyk łatwo się zgubić, drogowskazów mało, a te które są, słabo są już czytelne po ciemku. No i jest już dziewiąta, więc decyduję się znaleźć jakiś hotel po drodze.
Jest jakiś motel / kamping. Jakoś dziwnie tu. Jak zobaczyłam wytatułowanego pana recepcjonistę, to miałam ochotę uciekać ;) Ale pan okazuje się bardzo miły, gada ze mną, ciekaw jest co tu robię i czemu sama. Ceny okropne, a warunki kiepskie, bungalow pamięta chyba czasy głębokiej komuny, no ale w końcu to tylko jedna noc. Miało być nieco inaczej, ale trudno.
Rano za to było już lepiej.
O dziesiątej zabieram się z bungalowu. Ponieważ od wieczora głoduję, więc trzeba coś zjeść. A ponieważ przy motelu jest mehana... Standard, czyli szopska, frytki z sirene, kebabcze i ajran. Pycha!!!
Siedzę tu prawie godzinę, bo panu kelnerowi się nie spieszy. No ale podwórek jest ładnie urządzony, do tego fajna muzyka i tradycyjnie kot, więc i mnie się nie spieszy.

There are men at work near Stara Zagora - they are building a road.