Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  bułgaria 2011 >>  bolonia


Bułgaria 2011


neversleeping city

it
Italia - Bolonia
9.09.2011
3 604 km

Niecała godzina i już Bolonia.
Aurelio napisał mi, że mam pojechać autobusem nr 21 (bilet na przejazd 1 euro). Trochę się go naszukałam, ludzie też jacyś mało pomocni ;)
Ilość przystanków z tymi w opisie trasy z lekka się nie zgadza, ale kierunek mam dobry i po piętnastu minutach wysiadam przy cmentarzu. Pytam o uliczkę, idę nieco naokoło jak się okazuje, ale wcale mi to nie przeszkadza. Jest numer 4 i 8, a nigdzie nie mogę znaleźć 6! W końcu dzwonię d o Zariny, żeby wyszła po mnie na ulicę, ufff, okazuje się, że numer 6 jest schowany za bramą, a nigdzie nie ma do niego strzałki ;) Nareszcie mogę trochę odsapnąć po podróży :)
Aurelio wraca z jakiegoś wesela, jest jeszcze Laura z Hiszpanii, więc mamy międzynarodowe spotkanie CS :) Trochę gadamy, ale i tak wszyscy siedzą z nosami w notebookach ;) Pod wieczór w pobliżu ktoś zaczyna grać na akordeonie, cudownie!

Less then one hour and I'm in Bologna.