Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  hiszpania / spain 2011 >>  toledo

sp
Hiszpania - Toledo
16.01.2011
2 536 km

W końcu docieram do mostu San Martin. Nie mniej jest on piękny niż Alcántara. Tylko mam wrażenie, że rzeka w tym miejscu śmierdzi.
Znów przechodzę przez dwie bramy. I wspinam się, znów pod górę do Monasterio de San Juan de los Reyes. Monastyr został ufundowany w XV wieku przez króla Ferdynanda i królową Isabellę, dla uczczenia zwycięstwa nad Portugalią pod Toro.
Sama nie wiem czemu, ale wchodzę do środka (2,30 euro). I nie żałuję, bo o ile sam kościół w środku wygląda ciekawie, ale jednak raczej zwyczajnie, o tyle dziedziniec jest super! Dookoła prowadzą podcienia, w których wśród filigranowych rzeźbień mieszkają postacie z kamienia. A na samym dziedzińcu palmy i drzewka pomarańczowe! :) Zieleń drzew ślicznie kontrastuje z bielą ścian. Można wejść też na górę.

Finally I get to San Martin Bridge. It's as beautiful as Alcántara. But I have a feeling that the river stinks here.
I pass two gates again. And I climb again, up to Monasterio de San Juan de los Reyes. The monastery was founded in XVth century by the King Ferdinand and Queen Isabella to commemorate the victory over Portugal near Toro.
I don't know why but I go in (2,30 euro). And I don't regret. The church looks interesting inside, but also as usualy churches look like. But the courtyard is great! There are arcades around where figures made of stone live among filigree sculptings. And there are palms and orange trees in the middle! :) The green trees contrast with white walls. It's also possible to walk up.