Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  malta 2015  >>  la spezia

it
Italia - La Spezia
23.09.2015
1 604 km

Z lotniska od razu wyruszam do La Spezia. Przed terminalem tłum ludzi czeka na shuttle bus. Ja idę na normalny miejski autobus. Razem z czterema innymi osobami. Jadę na dworzec.
Pociągi do La Spezia, przynajmniej o tej godzinie, jeżdżą co dwadzieścia minut (bilet 7,30 euro). Jedzie się pół godziny. Ja wykorzystuję jeszcze czas na pofocenie pociągów.
Pociąg tym razem z wygodnymi fotelami. Ale żeby nie było za dobrze, to klima daje gorzej niż w samolocie. O wiele gorzej. Tak niefajnie, że zimno mi, mimo, że ubrałam drugi polar. A myślałam, że schowam go na najbliższe dwa tygodnie...

I

po drugiej stronie zatoki Lerici / Lerici on the other side of the bay

W La Spezia czeka Guillermo. Jedziemy autem do niego, a właściwie najpierw na aperitif, bo chcę spróbować foccacię. Okazuje się to to niczym specjalnym, cztery mikro kawałeczki chlebka z warzywami na wierzchu. Za to pomarańczowe Prossecco jest pycha!

And

aperitif

Zostawiam rzeczy w domu, a potem jedziemy coś zjeść.
Najpierw mały przystanek na kilka fotek w San Terenzo. Piękne miejsce. Z ładnymi typowo włoskimi domkami, plażą i widokiem na zatokę. I zamkiem wznoszącym się ponad nią.

And