Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  malta 2015  >>  pretty bay


Pisa, Cinque Terre i Malta 2015


jak na Wyspie Wielkanocnej / like at the Easter Island

mt
Malta - Pretty Bay
29.09.2015
2 758 km

Ponieważ jest jeszcze wcześnie, planuję dostać się do Paradise Bay. Podwożą mnie kolesie, jeden z nich widział mnie w Marsaxlokk, Hiszpan blondyn, który też podróżuje po Malcie, drugi jest miejscowy. Mark mówi, że dojazd tam jest trochę skomplikowany, ale ja nic skomplikowanego tu nie widzę ;) Owszem, trzeba kawałek dojść, ale bez tragedii ;)
Podwożą mnie do samych schodów na plażę. Przy plaży jest knajpa, więc można sobie coś zjeść.
Nie wiem, dlaczego plaża się tak nazywa jak nazywa, dla mnie jest, hmmm, taka sobie. Może w dzień, gdy świeci słońce jest ładniejsza? Tylko w dzień jest ponoć zatłoczona. Parasol kosztuje 4 euro, leżak na piasku 6 euro, na tarasie 8,50 euro.
Do zachodu słońca godzina, ludzi nie ma zbyt wielu, a i tak ta resztka, która jest się prawie w całości zmywa. Zostaję prawie sama.

The

jak na Wyspie Wielkanocnej / like at the Easter Island

Trochę źle to sobie policzyłam, bo zdawało mi się, że zobaczę stąd zachód słońca. Latem może tak, teraz słonko schowa się za skałami. Cypel bardzo malowniczy, nie wiem czemu przypomina mi Wyspę Wielkanocną ;) Więc nie ma tego złego, ale... gdy dreptałam z powrotem, okazało się, że z górki ponad zatoką byłoby wszystko widać pięknie... Jest nawet specjalny parking...
Drałuję do przystanku. Autobus spóźnia się 'tylko' osiem minut. Jest zatłoczony, muszę stać, a chciałam sobie pooglądać widoki.
W Sliemie na nabrzeżu kupuję qassatat z kremem z groszku (2 euro, na Gozo płaciłam za takie 1 euro). Innego nie było. Normanie groszku nie lubię (chyba, że prosto ze strączka), ale tu jest naprawdę pycha!
Wchodzę do pobliskiego sklepu, dwa litry wody kosztują 1,50 euro! Powariowali, czy co? Też dwa razy drożej niż normalnie. To chyba ceny dla Francuzów i Anglików...
Idę do domu. Chętnie poszłabym jeszcze na spacer, ale właściwie wszystko poza knajpami już pozamykane, może jutro będzie jeszcze na to czas.

The