Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 europa / europe  >>  malta 2015  >>  valetta

mt
Malta - Valetta
30.09.2015
2 778 km

Wychodzę o dziewiątej. Na śniadanie dziś dwa francuskie snacki z serem (0,35 euro jeden). Tłuste to jak cholera, ale bardzo dobre jak jest ciepłe.
Idę na autobus, który powinien zawieźć mnie do Ta Qali. Czekam. Ja i coraz więcej ludzi. Pół godziny i nic. Czterdzieści minut – jedzie 202 ale mija przystanek, w ogóle się nie zatrzymując. Wqrw mam coraz większy, bo niepotrzebnie tracę czas! Przed dziesiątą wciąż nic.

The

Fort Manoel

Wqrw (wiem, w podróży powinnam brać, co los przyniesie, ale nie należę bynajmniej do osób cierpliwych ;) ) sięga zemitu, więc wsiadam na łódź (1,5 euro), która zabiera mnie do Valetty. Tak zapewne było szybciej, choć chlera wie.
Ferry płynie może z dziesięć minut. Przynajmniej się nią przepłynęłam :)
Wqrw nadal działa i sprawia, że na górę do Valetty prawie wbiegam. Pędzę do autobusu, bo chcę w końcu wyruszyć we właściwym kierunku. O wpół jedenastej siedzę wreszcie we właściwym autobusie.

The