Ten blog
Ten blog
 
 
 
 

 świat / world  >>  chile, boliwia, peru 2017  >>  cruz del condor


Chile, Boliwia i Peru 2017


kondory i tłumy / condors and crowds

pe
Peru - Cruz del Condor - (3 748 m n.p.m.)
02.05.2017
17 369 km

Bilety są sprawdzane dopiero przed samym Cruz del Condor. Widać ceny. Latino płacą 40 soli, Peruwiańczycy 20, a studenci 5... my 70! Bez komentarza... Dobrze, że choć ładne mapki do biletów są...
Na Cruz del Condor dziki tłum... aż się odechciewa wszystkiego... Wysypujemy się z autobusu i my... Podziwiamy kondory, które krążą nad doliną. Niektóre tuż wprost nad stojącymi ludźmi. Tak, jakby się z nami bawiły. A może wśród tłumu wypatrują jedzenia? Są ogromne i dostojne. Super.
Czytałam, że można je tu zobaczyć tylko rano, bo są specjalnie dokarmiane na użytek atrakcji turystycznej. Ile w tym prawdy?

They check the tickets just before Cruz del Condor. I can see the prices.

foto

Pogoda super, słonko świeci, nad górami powoli robią się małe soczewki.
Autobus pojechał kawałek dalej zawieźć na trekking ludzi, którzy wykupili dwudniową wycieczkę i wraca po nas. My niestety dalej wzdłuż kanionu już nie pojedziemy... Na tym nasza jednodniowa wycieczka się kończy... A przecież to dopiero początek kanionu! Tak naprawdę trekking można sobie zorganizować samemu i gdybyśmy tylko mieli więcej czasu na pewno tak właśnie byśmy zrobili.

The weather is great, the sun is shining, there are small lens clouds.

foto

A tak bardzo miałam nadzieję, że z choć trochę bardziej bliska zobaczę ten dymiący wulkan! Z tego miejsca jest kompletnie zasłonięty przez góry.
Nie tylko ja jestem niezadowolona z tego stanu rzeczy. Tzn. chodzi o to, że to już koniec. Mówiłam, żeby poszukać taksówki, bylibyśmy niezależni. A tak zapłaciliśmy kupę kasy za bilet tylko po to, żeby zobaczyć kondory i początek kanionu...

I hoped so much I could see that volcano from a shorter distance!